Po raz pierwszy w życiu zmieniłam miejsce zamieszkania. Z jednej strony cieszyłam się, ale z drugiej nie koniecznie. Musiałam zostawić za sobą szkołę, przyjaciół i inne rzeczy. Przeprowadziliśmy się z powodu zmiany pracy mojego taty z Warszawy do Gdyni nad morzem.
Podróż minęłam mi dosyć szybko, chociaż jechaliśmy autem. Przez całą podróż słuchałam muzyki. Gdy dojechaliśmy na miejsce zobaczyłam piękny duży dom z ogrodem. Nie przypominał on willi, ale też nie był skromny. Nic nie mówiąc weszłam do środka. Ujrzałam dość duży salon z wyjściem na ogród, a zaraz obok salonu znajdowała się kuchnia. Po lewej stronie znajdowały się lekko kręte schody prowadzące na piętro.
- Gdzie jest mój pokój?- Zapytałam się mamy
- Na górze, obok pokoju twojego brata, a my z ojcem mieszkamy na dole obok kuchni. - odpowiedziała.
- Dobrze idę go zobaczyć.- Lekko uśmiechając się poszłam w stronę schodów.
Gdy już weszłam do niego zobaczyłam piękny ciemno fioletowy pokój, ale i tak uważałam, że muszę też dodać do niego coś od siebie.
Do pokoju weszła mama spojrzała na pokój a potem na mnie.
- I jak ci się podoba?
- Jest Okej.- Odpowiedziałam lekko się uśmiechając
- Posłuchaj wiem, że to trudne tak przeprowadzać z miejsca na miejsce, ale zrozum tata będzie miał tu o wiele większe dochody.
- Rozumiem, ale moglibyście zaczekać chociaż do końca roku, a nie w połowie semestru od razu się przeprowadzać.- Powiedziałam i siadłam na łóżku.
- Nie mogliśmy bo oferta była by już nie aktualna.
- Dobra już nie ważne, może nie będzie tak źle.- uśmiechnęłam się lekko
- Na pewno.- Odpowiedziała po czym się uśmiechnęła się i wyszła z mojego pokoju.
Zaraz po tej rozmowie wyszłam z pokoju i zaczęłam zwiedzać nowy dom. Był naprawdę ładny. Na górze było z około 5 pomieszczeń w tym 1 pokój mój, a drugi mojego brata Daniela. 1 łazienka którą będziemy musieli się dzielić z czego nie byłam zadowolona, ale już się nie kłóciłam. 1 pokój rozbił za "pralnie" a jeszcze jeden był wejściem na poddasze. Nie wchodziłam tam. Uznałam, że zobaczę go później.
Zeszłam na dół by zobaczyć resztę pokoi. Sypialnia rodziców była naprawdę ładna. W stylu mamy tak jak łazienka. Prawdę mówiąc prawie wszystko było zrobione w jej stylu, ale to dobrze bo miała do tego rękę.
Usiadłam do stołu i zjadłam kolację. Jadłam w ciszy. Po zjedzeniu od razu poszłam do pokoju po ciuchy i poszłam się umyć. Przebrałam się w łazience i zaraz po tym poszłam spać bo wiedziałam, że muszę jutro wstać i iść do nowej szkoły.
Jeśli spodobał ci się rozdział proszę skomentuj :)
Fajnie, ciekawe co wydarzy się w szkole. Informuj o NEXTACH. / imaginy1onedirection
OdpowiedzUsuń